Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć i treści bez mojej zgody zabronione.

wtorek, 8 stycznia 2013

HIT! Poskramiacz pryszczy za 3 zł :) / MiszMasz :)

Cześć Dziewczyny :) 
Zaczynając pisać ten post miałam zamiar (a nawet już część tekstu!) opowiedzieć Wam o korektorze z Oriflame, ale zdjęcia z nowościami kosmetycznymi oraz odpowiedź na jedno z pytań Liebster Blog, które później Wam pokażę, skłoniły mnie do pójścia w nieco inną stronę, choć też związaną z niespodziankami na twarzy :)
Wiem, że wiele z Was (żeby nie powiedzieć większość :)), problemy z trądzikiem ma już dawno za sobą, ale zdaję sobie sprawę, że część jest jeszcze w podobnym wieku do mojego i niejednokrotnie narzeka na wypryski i trądzik na twarzy.
W związku z tym chciałabym Wam dziś przedstawić cudeńko, które (tfu tfu! żeby nie zapeszyć :)) znacznie poprawiło stan mojej cery, a do tego kosztuje zawrotną sumę TRZECH ZŁOTYCH :)
Na koniec kolejne kilka nowości oraz gratis w postaci ujawnienia, kto tak naprawdę pisze posty! :)
Ostrzegam - dzisiaj dużo zdjęć! :)

Zapraszam do lektury :)

PASTA CYNKOWA

 Cena: ok. 3zł, pojemność: 20g

OPIS PRODUCENTA:
Działanie
HASCO pasta cynkowa posiada działanie wysuszające, przeciwbakteryjne o słabym działaniu, stosowana zewnętrznie.
Wskazania
Na zmienioną chorobowo skórę jako środek ściągający, osuszający, odkażający.
Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu. Nie stosować pasty bezpośrednio na otwarte rany lub nie zagojone, sączące miejsca na skórze.

SKŁAD:
MOJA OPINIA: Jako, że jest to produkt apteczny, a ja używałam już pasty cynkowej kilku firm i według mnie działanie niczym się nie różni, będzie to ogólna ocena pasty cynkowej, a zdjęcia pasty firmy Hasco Lek są tylko przykładowe, gdyż właśnie ten produkt mam w tej chwili w domu :)
Pasty tej zaczęłam używać pod koniec sierpnia i w tym momencie, po ponad 4 miesiącach używania widać już naprawdę porządne efekty :)
Produkt działa wysuszająco na skórę, więc trzeba zadbać o jej regularne nawilżenie by nie nabawić się suchych plamek na twarzy :) Ma on gęstą, tłustawą konsystencję i białą barwę, więc pod makijaż ani na wyjście z domu z nim na twarzy nie nadaje się :) Ja używam go raz dziennie, na noc, gdy i tak nikt mnie już nie widzi :) Co mnie bardzo zaskoczyło - działa niemal natychmiastowo. W przeciwieństwie do antybiotyków, które używałam przez długi czas, niszczenie wyprysków nie trwa koło tygodnia, a jeden do dwóch dni :) Po posmarowaniu krostki wieczorem, rano bardzo często nie ma po niej śladu, albo pozostała tylko mała gulka, która jest prawie niewidoczna :) Ponadto cały okres gojenia trwa, jak już wspomniałam, znacznie krócej niż przy używaniu innych tego typu kosmetyków. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że pasta nie tylko leczy występujące już wypryski, ale również zapobiega ich powstawaniu! W chwili obecnej wypryski na mojej twarzy pojawiają się znacznie rzadziej i są to pojedyncze sztuki, a nie całe gromady :) Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło - lek zredukował również ilość podskórnych małych krostek wokół ust, których nie mogłam pozbyć się niczym :)
Co chyba najbardziej interesujące - pasta ta kosztuje jedynie ok. 3zł, więc absolutnie każdy może sobie na nią pozwolić oraz dostaniemy ją w każdej aptece :) 

Bardzo dużą zaletą jest wydajność (choć przy tak niskiej cenie nie jest to chyba zbyt istotny fakt :)). Małe opakowanie starcza na kilka miesięcy :) Ja osobiście nakładam bardzo dużo kosmetyku na twarz codziennie, a małe pudełeczko starcza mi na 1,5-2 miesiące :)

W zależności od Waszej długości paznokci, radzę wybierać odpowiednie opakowanie :) To, które prezentuje na zdjęciach jest wysokie, a wąskie, przez co, gdy mam tylko odrobinę dłuższe paznokcie - lek natychmiast dostaje się pod paznokcie :) W wakacje miałam opakowanie, które pokazuje Wam niżej (przepraszam za jakość zdjęcia, ale nie było robione pod kątem bloga :))  i wydobywanie z niego pasty było znacznie łatwiejsze, gdyż pudełeczko było niższe i szersze :)

Dużą zaletą opakowania jest jego wielkość - jest malutkie przez co wszędzie się zmieści i zawsze możemy mieć je przy sobie, o ile wcześniej go nie zgubimy :)
Największą wadą chyba tego leku jest fakt, że rozjaśnia skórę, jednak teraz nie przeszkadza mi to, ponieważ i tak codziennie się maluje :) Oczywiście nie jest to efekt białych plam na ciemnej twarzy, a raczej równomierne rozjaśnienie :)
W aptece dostaniemy również maść cynkową, której osobiście nie używałam, ale podobno działa tak samo jak pasta, jednak ma dużo mniej przyjemną konsystencję :)

Moja ocena: 6!
Zdecydowanie zasłużenie! Polecam absolutnie każdemu, kto boryka się z problemem trądziku :)

___
 Kolejny raz zostałam otagowana, tym razem przez Lawencja8888 - jest mi z tego powodu bardzo miło i dziękuję za uznanie :)

Pytania:
1. Góry, czy morze?
Zdecydowanie morze! Uwielbiam upał i wylegiwanie się na plaży :)
2. Gdzie chciałabyś najbardziej pojechać w wakacje?
Moim marzeniem jest wycieczka do Afryki i krajów azjatyckich :)
3. Ulubiona pora?
Dnia czy roku? :) Dnia - wieczór, o ile tylko nie muszę na drugi dzień iść do szkoły :) Roku - lato oczywiście :)
4. Twoje największe kosmetyczne odkrycie?
Pasta cynkowa, o której właśnie opowiadałam :)
5. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
Kiedyś miałam już blogi, ale były to typowe opowiadania z życia. Po około 7 latach przerwy zaczęłam wczytywać się w Wasze blogi i stwierdziłam, że to ciekawa odskocznia od codzienności :)
6. Rzecz, bez której nie wyjdziesz z domu?
Telefon - bez niego jak bez ręki :) Choć chyba ważniejsze są buty :)
7. Czego najbardziej nie lubisz w innych ludziach?
Fałszywości i zakłamania - nie ma nic gorszego niż fałszywy 'przyjaciel', który za plecami obrobi Ci tyłek :)
8.Jaką cechę charakteru cenisz w ludziach najbardziej?
Szczerość i otwartość :)
9. Ulubiona książka?
Rzadko czytam powieści itp, bo brak mi czasu i wytrwałości, ale ostatnio polubiłam poradniki :)
10. Ulubiony film?
Filmy również oglądam niezwykle rzadko, ale chętnie wracam do 'Uprowadzonej' (pierwsza część zdecydowanie bardziej podoba mi się niż druga ;)) oraz  'Zielonej mili' :)
11. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?
Jest ich zbyt dużo, a nie chcę się rozklejać :)

 ___

NOWOŚCI :)

 1. Tusz do rzęs Bell - Twist - zauroczył mnie opakowaniem i niską ceną, więc razem z Mamą postanowiłyśmy go wypróbować :)
2. Odżywka do włosów - Marion - Jedwabna kuracja - mojego ulubionego jedwabiu do włosów niestety nie było w drogerii, więc w ciemno wybrałam akurat tą odżywkę :)
3. Płyn micelarny - BeBeauty - zachęcona wieloma bardzo pozytywnymi opiniami, a do tego niską ceną postanowiłam wypróbować i ja :)
4. Pasta cynkowa - chyba nic więcej dodawać nie muszę :)
5. Żel do higieny intymnej z kwasem askorbinowym - Ziaja - również uległam Waszym licznym zachwalaniom oraz niebiańsko niskiej cenie :)
6. Olejek-błyszczyk do ust - wygrana w konkursie u Gosi :) Esy, Floresy, Fantasmagorie :)

Kartka z życzeniami od Gosi, która przyszła razem z prezentem :) Dziękuję :*

W najbliższym czasie na moim blogu (jako, że jest to MiszMasz i nie może na nim zabraknąć również odrobiny kultury :)) zawitają również książki. Jak już wspominałam na czytanie powieści nie mam czasu, ani wytrwałości, więc rzadko to robię, jednak poradniki bardzo łatwo mnie wciągają i chętnie do nich wracam :) Te dwie pozycje, które dostałam w ramach współpracy już bardzo przypały mi do gustu i chcę się z Wami podzielić wrażeniami :)

Ostatnio doszło do mnie kilka paczuszek, których zawartość bardzo mnie ucieszyła. Prezent od Gosi oraz książki-poradniki zdecydowanie były moimi najbardziej wyczekiwanymi :) Postaram się w najbliższym czasie przedstawić Wam kilka recenzji kosmetyków, które ostatnio kupiłam :) Macie jakieś propozycje na pierwsze recenzje? :) Coś Was zainteresowało? :)
___
Nadszedł czas na ostatnią część tego (i tak już zbyt długiego :)) posta. Chciałabym Wam pokazać kto tak naprawdę pisze dla Was te wszystkie wypociny - odpowiedź wcale nie jest taka oczywista :)
TADAAAM! :D
Tak, tak, to Silver :) 

Przepraszam za bałagan - nie spodziewałam się gości w pokoju :)

Buziaki, Moshi i Silver ;*

55 komentarzy:

  1. U mnie maści nie skutkowały, brałam silne antybiotyki na cerę, ale może u innych ten poskramiacz wystarczy
    dziękuję Ci za komplement, na studniówkę marzy mi się warkocz słowiański

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobra rzecz, zawsze jest w mojej mini apteczce;) ja ją stosowałam gdy miałam taką lżejszą alergię skórną i też bardzo dobrze działała i hamowała swędzenie;D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne prezenty ;d
    Pozdrawiam i zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój kot to zdolniacha! Nie myślałaś o zarabianiu na nim pieniędzy!? :) Wróżę Wam fortunę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. potwierdzam skutecznosc pasty cynkowej;) Silver jest sliczny !!!!:)uwazan ,bo przejmie Ci calego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie no co Ty :D to takie wyciągnięte kosmetyki, które często używam :D
    a cena produktu powala, pozdrów kota;D

    OdpowiedzUsuń
  7. sama testuję pastę cynkową, ale nie zawsze się sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi, hi jaki cudny kotek :)
    Nieźle mu idzie pisanie, mrau!

    OdpowiedzUsuń
  9. oj znam ten poskramiacz z autopsji ;) jeszcze z czasów dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kot ma talent! :D
    Nie próbowałam pasty cynkowej, ale dobrze wiedzieć na co się skusić w razie nagłego wypadku :)
    Z Mariona miałam odżywkę do loczków (taką fioletową) i była świetna, a teraz nie mogę jej nigdzie znaleźć :( Tejże nie miałam przyjemności poznać. JESZCZE :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w pastę cynkową ale jakoś nie mogę się zmusić do jej używania :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne :>
    Fajnie poznać kto pisze takie fajne notki, a widzę że kotek ci pomaga :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używałam maści cynkowej i nie pomogła, choć czytałam, że pasta jest ponoć lepsza.

    Z tego co widzę, bierzesz udział w konkursach, dlatego też zapraszam Cię na moje rozdanie. Do wygrania m.in. kosmetyki Miyo: http://kkamilaa.blogspot.com/2013/01/urodzinowy-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie niestety maść cynkowa nie przynosi rezultatów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może wypróbuj pasty? A nuż będzie lepsza? :) U mnie używam jej ja, moja siostra i koleżanka i wszystkie trzy jesteśmy bardzo zadowolone :)

      Usuń
  15. Kurczę w takiej cenie to naprawdę hit! Aż głupio nie kupić i nie wypróbować na własnej skórze!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to jestem już mocno posunięta wiekiem, a pryszcze nadal mnie nie opuszczają :/ Ale jak tylko ich zabraknie zaczną się pojawiać zmarszczki :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Też jej czasami używam :) Ładny kotek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba zainwestuje :D świetny blog! obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno się zaopatrzę w tą pastę.:D

    OdpowiedzUsuń
  20. A co do jedwabiu CHI - Nie jest drogi, ale pojemność też nie jest wielka (15 ml) :P
    Ja kupiłam w zwykłym sklepie kosmetycznym w Brzesku.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłaś mnie tą pastą cynkową,choć teraz czasu już nie mam na przeczytanie co i jak zajrzę wieczorem teraz idę na kolację odp.o kremie z Isany dodałam pod postem pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taka pasta by mi się przydała:)

    OdpowiedzUsuń
  23. oooj tak, pasta cynkowa potrafi działać cuda :)
    tania i skuteczna, również stosuję:)
    pięknego masz kota!

    OdpowiedzUsuń
  24. polecam CI pastę lasara dodatkowo ma kwas salicylowy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, jeszcze nie próbowałam :) Mam nadzieję, że się już nie przyda, ale jakby co to na pewno kupię :)

      Usuń
  25. Mi pasta cynkowa nie pomogła, za to w 3 dni wyleczyłam się z trądziku maścią Benzacne, która niestety, ale bardzo przesuszyła moją skórę.
    Dermacol jest na allegro, z przesyłką jakieś 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam ,jako 100 obserwatorka :)

    Dobra cena tej pasty- nie znam jej ,nie używałam.

    Przy okazji zapraszam na moje rozdanie /5 kosmetyków do wygrania/ :)

    OdpowiedzUsuń
  27. używam tego samego żelu do higieny intymnej i mam taki sam spray na wlosy :P co do pasty to ja miałam maść cynkową, ale mi nic nie pomaga ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Też ostatnio odkryłam to działanie pasty cynkowej :) małe a pomaga ; )

    OdpowiedzUsuń
  29. długo już stosujesz maść na pryszcze?
    buziak dla Silvera

    OdpowiedzUsuń
  30. pasta cynkowa jest supeer, zawsze mnie ratuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja miałam już pastę cynkową, sudokrem, maść cynkową robiona i powoli dochodzę do wniosku że na mnie to nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Musze wyprobowac! Super blog, masz swietny styl. Zapraszam do siebie i na rozdanie!
    Kisses
    Aga

    GIVEAWAY with Choies!!!50 WINNERS!!!
    GIVEAWAY with Choies!!!50 WINNERS!!!
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Pasta cynkow- jeden z moich ulubieńców :D równiez planuję u siebie recenzje tego produktu :) ponieważ u mnie sie świetnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  34. witam współautora bloga ;) coś te koty mają bzika na punkcie komputerów ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  35. Używałam kiedyś, ale teraz używam kremu "Siarkowa moc" z Rossmanna - też jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Czerwony z biedronki nie jest świetny jest przeciętny akurat go próbuję zużyć aby zastosować ten z Isany a potem wypróbować z Green Pharmacy ale z biedronki bym odradziła owszem jest w miare dobry i lepszy niż reszta ale wolałabym dołożyć do Isany 5,10zł chyba kosztuje,więc nie za dużo choć się producenci Isany wycwanili bo resztę mają po ponad 4zł.

    OdpowiedzUsuń
  37. pasta cynkowa i sudocrem to moje panaceum na wszystko; pomiziaj kociaka ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. sudocrem mialam wiec zgodze sie z Toba; odnosnie pasty cynkowej jedynie czytalam ale nigdy nie uzywalam choc nie wiem czy na chwile obecna by mi sie nie przydala.

    OdpowiedzUsuń
  39. to mój niezbędnik, ale przepraszam bardzo- ja ją kupuję za 2,50zł :D
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie słyszałam o tej paście ale kupię na pewno, już sobie zapisałam :P bo niestety problemy się pojawiają z cerą :/

    OdpowiedzUsuń
  41. o proszę znowu dowiedziałam się czegoś pożytecznego! szkoda że nie zajrzałam do Ciebie wczoraj bo bylam akurat w aptece to bym od razu tą pastę zakupiła! no nic kupię jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Chyba sobie kupię tą pastę- na pewno się przyda.
    Śliczny kiciuś :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Na szczęście pryszczy nie posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. znam, używałam i polecam, na wszystkie ranki, obcych itp.;))

    OdpowiedzUsuń
  45. przetestowałem wiele rzeczy w walce z trądzikiem ale akurat nie pastę cynkową :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, które motywują mnie do dalszej pracy :)

Bardzo chętnie odwiedzę również Wasze blogi :)

Follow by Email