Jeszcze chyba tylko ja zostałam z recenzjami kosmetyków BingoSpa w ramach współpracy z tego kwartału :) Zabierałam się do nich już kilkukrotnie, ale ostatecznie moja pamięć zawiodła, więc dopiero teraz przedstawiam efekty moich bliższych spotkań z tymi produktami.
100% NATURALNE BŁOTO
Z MORZA MARTWEGO
REDUAL+
OPIS PRODUCENTA:
MOJA OPINIA: O tym, że uwielbiam kosmetyki do twarzy z glinką i błotem, przede wszystkim jako maseczki, wspominałam już dawno. Dlatego też, gdy zobaczyłam ten produkt na liście kosmetyków do wyboru, nie wahałam się ani chwili. Duży plus za to, że jest to faktycznie samo błotko, bez żadnych sztucznych dodatków. Maseczka jest bardzo silna, więc naprawdę należy uważać z czasem, który spędza na naszej twarzy. Dość mocno ją podrażnia i zostawia na krótką chwilę zaczerwienienia. Poza tą małą niedogodnością, maskę uważam za świetną. Bardzo dobrze oczyściła mi skórę, a w połączeniu z peelingiem błotnym ten samej firmy tworzą niemal idealny duet :) Nie zapchała mnie, ani nie spowodowała żadnych przykrych niespodzianek. Fakt, wyglądem nie zachęca, ale mimo wszystko warto się przełamać. Zapach ma typowy jak dla błotka, który również nie wszystkim musi się spodobać. Opakowanie jest wygodne, łątwo nabieramy odpowiednią ilość produktu. Zdecydowanie polecam! :)
MASKA DO TWARZY
Z KOMPLEKSEM ALGOWYM
OPIS:
SKŁAD:
MOJA OPINIA: I kolejny produkt przemawiający za moim zamiłowaniem do masek do twarzy. Tym razem wybór padł pod kątem mojej mamy, jednak sama również ją wypróbowałam. Tutaj spotykamy się z ciekawą konsystencją żelu. Chyba pierwszy raz miałam styczność z taką maseczką. W tym przypadku moje zadowolenie jest mniejsze niż przy błocie, ale produkt całkiem nieźle radził sobie z nawilżeniem twarzy. Dodatkowo była ona miękka i delikatna w dotyku. Efekt nie utrzymywał się długo, ale jako maska do częstego użytku zdecydowanie polecam. Zapach przyjemny i świeży. Nie spowodowała na szczęście żadnych niespodzianek ;)
BALSAM BRZOSKWINIOWY
DO DŁONI
SKŁAD:
MOJA OPINIA: Ten produkt dorzuciłam do współpracy jako ostatni i szczerze mówiąc nie oczekiwałam od niego cudów. Otworzyłam słoiczek i zobaczyłam ot taki, lekki kremik, który prawdopodobnie nie pozostawi po sobie śladów na mojej skórze. I od razu mówię, że jest to jedno z moich największych, pozytywnych oczywiście, zaskoczeń, ostatnich miesięcy. Krem faktycznie ma lekką konsystencję i przepiękny zapach, ale również świetnie nawilża i wygładza dłonie na dość długi czas. Pozostawia jedynie delikatny film, który szybko się wchłania, a zapach brzoskwiń pozostaje na długi okres.
Opakowanie jest wygodne, choć neico niehigieniczne, jednak krem ten pozostanie ze mną jeszcze na długo :)
Miałyście styczność z tymi kosmetykami? Sprawdziły się u Was? :)
Buziaki, Moshi ;*
z listy to tylko balsam znam i lubie, aczkolwiek zapach troszke sztuczny...
OdpowiedzUsuńja oczywiście miałam do czynienia z ostatnim i baardzo zadowolona jestem :))
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale chętnie wypróbuję
OdpowiedzUsuńNie używałam nigdy tych kosmetyków. Interesuje mnie ten balsam do dłoni :)
OdpowiedzUsuńBalsam brzoskwiniowy mógłby mi się spodobać:)
OdpowiedzUsuńmuszę kiedyś wypróbować takie błotko ;)
OdpowiedzUsuńale żeś się natestowała :D śmiesznie błotniście wyglądają :3
OdpowiedzUsuńskusilabym się jedynie na krem brzoskwiniowy,takie maski itl nie dla mnie:)
OdpowiedzUsuńciekawi mnie to błotko, może kiedyś się skuszę :P
OdpowiedzUsuńBalsam brzoskwiniowy mam, używałam kiedyś i chyba lubiłam, potem testowałam inne a on gdzieś na pewno leży, muszę go znaleźć i zużyć :P
Zapach brzoskwini bardzo lubię, mój krem jednak miał taką dziwną konsystencję, grudkowatą, zraził mnie trocha do siebie.
OdpowiedzUsuńOdpoczywasz Moshi????
UsuńUwielbiam ten brzoskwiniowy balsam do rąk! Mój ulubieniec zeszłego miesiąca ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie hurtowe zestawienie, a ja nic nie znam :)
OdpowiedzUsuńJestem już, wróciłam! :D
OdpowiedzUsuńP.S.
Zmieniłam adres bloga na http://kosmetyczne-sekrety.blogspot.com/
Ten brzoskwiniowy musi być świetny :D
OdpowiedzUsuńLubię maseczki z błota :D Ale na razie testuję te z Dermaglin i mam ich mnóstwo :P Też mają ładny prosty skład :)
OdpowiedzUsuńja testuje maseczkę z algami i jestem zachwycona :)
OdpowiedzUsuńbalsam do rąk mnie zaintrygował:))
OdpowiedzUsuńMuszę wreszcie zrobić zamowienie na ich stronie!
OdpowiedzUsuńMoshi, co jest?! Porzuciłaś blogowanie, czy wyjechałaś na wakacje?
OdpowiedzUsuńProszę o pomoc przed pierwszą współpracą.
OdpowiedzUsuńWarto - odwdzięczę się.
Szczegóły na: http://opinie-produktow.blogspot.com/
Super post :)
OdpowiedzUsuńTych produktów akurat nie miałam. Chociaż może się przełamię i kupię błotko...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Klaudyna
Mmm balsam brzoskwiniowy brzmi przepysznie :))
OdpowiedzUsuńJa też ostatnio poczyniłam tam hurtowe zakupy :)
OdpowiedzUsuńTrochę mnie zaniepokoiło to ostrzeżenie na pudełku "błota". Nie wiedziałam, że tak mocno działa to błoto.
OdpowiedzUsuńBingo Spa bardzo lubię ;) Szczególnie mają dobre maski do włosów :)
OdpowiedzUsuńbłotko mnie kusi już od jakiegoś czasu, ale jakoś nie mogę się zebrać na zamówienie :/
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze nic od Bingospa - nie czuję się jednak "gorsza" ;)
OdpowiedzUsuńJa mam maseczkę nawilżającą ( z ostatniego shinyboxa) i jestem zadowolona :) Bardzo łądnie pachnie i skóra po niej jest bardzo miła w dotyku!
OdpowiedzUsuńprzyznam, że Twój blog robi fajne wrażenie, bardzo ciekawe rzeczy można tu znaleźć :)
OdpowiedzUsuńjeszcze nie używałam ale widzę że warto :)
OdpowiedzUsuńThis domain appears to recieve a large ammount of visitors. How do you advertise it? It gives a nice unique spin on things. I guess having something useful or substantial to give info on is the most important thing.
OdpowiedzUsuńDragonballz games golf
Jak to się dużo słyszy o tej firmie na blogach ;)
OdpowiedzUsuń_________________________________________
http://kosmetyczna-planeta.blogspot.com/
świetne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńeeej, wracaj tu! :)
OdpowiedzUsuń