Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć i treści bez mojej zgody zabronione.

czwartek, 28 lutego 2013

Technika ommmmmm :D

Wybaczcie, że jest mnie tu tak mało, ale szkoła nieustannie daje mi w kość. Jestem ledwo żywa i nie mam czasu absolutnie na nic. Dzisiaj skorzystałam wprawdzie z pierwszych promieni słońca, ale całość i tak nie trwała tyle i chciałabym :) Mam ogromną nadzieję, że pogoda będzie w najbliższych dniach nas rozpieszczać i w weekend będę mogła wybrać się na spacer nad jeziorem :)
Na weekend szykuję Wam post o moich nowościach z ostatnich dni. Przyznam się, że właśnie nowości kosmetyczne i projekt denko to tematyka postów, które lubię najbardziej i najwięcej się z nich dowiaduje - co warto kupić, a czego nie - i dopiero wtedy szukam dogłębniejszych informacji :)

Dzisiaj natomiast przychodzę do Was z postem, do którego próbowałam zabrać się cały tydzień. Jest to kolejna przesyłka od Sensus.pl :) Od razu mówię, że nie znam się na jodzie, nigdy jej również nie ćwiczyłam, więc nie mogę maksymalnie zrecenzować wartości marytorycznych książki. Aczkolwiek zrobię co w mojej mocy :)


"Jogasutry Patańdźalego.

Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi"
Patanjali (Autor), Chip Hartranft (Tłumacz)

 kliknij by powiększyć :)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Moje zbiory - BALSAMY

ZNALAZŁAM PORTAL, NA KTÓRYM PO REJESTRACJI MOŻNA ZBIERAĆ PUNKTY I OTRZYMYWAĆ PRODUKTY, W TYM KOSMETYKI DO TESTOWANIA. JEŚLI CHCIAŁYBYŚCIE RÓWNIEŻ SPRÓBOWAĆ TO ZOSTAWCIE SWÓJ ADRES E-MAIL, A WYŚLĘ WAM ZAPROSZENIE. NIE UKRYWAM, ŻE TO DLA MNIE WAŻNE, BO OTRZYMUJĘ WTEDY RÓWNIEŻ PUNKTY :)

Cześć! :)
Jak już niedawno zapowiadałam, postanowiłam co jakiś czas pokazać Wam moje zbiory kosmetyczne. Zauważyłam, że jest kilka grup kosmetyków, których mam bardzo dużo (powiedziałabym nawet, że niezdrowo dużo ;)).
Dzisiaj pierwszy post z tej serii, a dotyczyć on będzie kosmetyków, bez których nie mogłabym się obejść. Mogłabym przeżyć bez kolorówki czy kremów do rąk, ale nie bez wszelkich mazideł do ciała, które zebrałam pod jednym hasłem BALSAMY DO CIAŁA :) Mają one mnóstwo zastosowań, mogą zastąpić różne kremy, dlatego też chyba mam ich tak dużo :) Każdy z nich opiszę jednym zdaniem, bo większość czeka na swoją recenzję :)

Są to tylko moje balsamy - piszę to ze względu na to, że w poprzednich postach wspominałam, że część kosmetyków używam razem z mamą czy siostrą - balsamy każda z nas ma swoje :)

MOJE ZBIORY - BALSAMY DO CIAŁA


piątek, 22 lutego 2013

Francuskie ciasteczka z mięsem - idealne na imprezę! :)

Cześć ;)
Nie było mnie cały tydzień i choć nie komentowałam, to pilnie śledziłam większość Waszych postów :)
Niestety do matury zostały tylko dwa miesiące,a nauczyciele skutecznie przeszkadzają nam w nauce do niej - w klasie matematyczno-fizyczno-informatycznej przecież nie ma nic ważniejszego niż historia czy WOS!!
Niestety podejrzewam, że przez najbliższe trzy miesiące rzadkie posty staną się normą, ale przynajmniej nie będę zaśmiecać blogosfery kolejnymi nudnymi, nic nie wnoszącymi postami :)

ZNALAZŁAM PORTAL, NA KTÓRYM PO REJESTRACJI MOŻNA ZBIERAĆ PUNKTY I OTRZYMYWAĆ PRODUKTY, W TYM KOSMETYKI DO TESTOWANIA. JEŚLI CHCIAŁYBYŚCIE RÓWNIEŻ SPRÓBOWAĆ TO ZOSTAWCIE SWÓJ ADRES E-MAIL, A WYŚLĘ WAM ZAPROSZENIE. NIE UKRYWAM, ŻE TO DLA MNIE WAŻNE, BO OTRZYMUJĘ WTEDY RÓWNIEŻ PUNKTY :)

Dzisiaj przychodzę do Was z postem, do którego zabierałam się od dłuższego czasu. Miałam już nawet obrobione zdjęcia, ale zawsze było coś ważniejszego i przepis odszedł na dalszy plan.
Są to ciasteczka z ciasta francuskiego z mięsem - idealne na imprezę. Przyznaję się, że sama pierwszy raz je spróbowałam na imprezie sylwestrowej właśnie :) Robiły one furorę, bo były "na jednego gryza" (no dobra, ze trzy gryzy ;)), a smakowały wyśmienicie :)
Dziś przedstawię Wam uboższą wersję, z parówkami, ale gwarantuję, że smakują równie pysznie jak z kurczakiem (i mówi to osoba, która od parówek ucieka na kilometr ;))


FRANCUSKIE CIASTECZKA Z MIĘSEM

niedziela, 17 lutego 2013

Angielski na perfect? :) / Ja też dbam o paznokcie :)

Wspominałam ostatnio, że w ramach współpracy z księgarnią Sensus otrzymałam dwie książki nie wybrane przeze mnie, więc nie miałam żadnych 'przeczuć' w stosunku do nich :) Jogi nigdy nie ćwiczyłam (choć po cichu chciałam kiedyś to zrobić ;)), więc czas choroby wykorzystałam na przeczytanie w pierwszej kolejności drugiego z otrzymanych tytułów, gdyż języki obce zawsze były mi bliskie, ale z ich nauką bywało różnie :) Ciekawa byłam więc, w jaki sposób książka może pomóc mi w lepszym opanowaniu, głównie języka angielskiego.

"Super skuteczne strategie opanowania języków obcych
-Twój prywatny coach"
Ewa Zaremba
wydanie II

środa, 13 lutego 2013

Piękna od Madame Lambre ciąg dalszy

Żeby nie pisać każdej z Was, napiszę tutaj - bardzo dziękuję za wszelkie komplementy pod ostatnim postem :) Cieszę się, że się Wam podobało ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną porcją rzeczy od Madame Lambre :) Od razu powiem, że ku mojemu zdziwieniu wszystkie cztery rzeczy, które otrzymałam od tej firmy wyjątkowo przypadły mi gustu :) O cieniu do powiek i kredce możecie przeczytać TUTAJ :)
Teraz nadszedł czas na mleczko do demakijażu z serii Silk Charm oraz pędzel do makijażu. Zapraszam do recenzji ;)


poniedziałek, 11 lutego 2013

MiszMasz cz. III - STUDNIÓWKOWA FOTORELACJA ;)

Cześć ;)
Obiecałam, że wczoraj nadrobię wszystkie zaległości na Waszych blogach, jednak dopadła mnie paskudna grypa żołądkowa i cały wczorajszy dzień spędziłam leżąc plackiem w łóżku i ledwo oddychając ;) Dziś jest już dużo lepiej, choć do całkowitego zdrowia jeszcze mi daleko ;) Ale przynajmniej mam odrobinę czasu by Was odwiedzić ;)
A dzisiaj zgodnie z obietnicą - zdjęcia z mojej Studniówki z 18 stycznia 2013 :) Moje komentarze są chyba zbędne, jeśli będziecie chciały wiedzieć coś więcej - piszcie w komentarzach :)

Po lewej - polonez, po prawej - fryzura. Po milionie różnych kombinacji zdecydowałam się na prosty, niski kucyk z natapirowanymi włosami i podniesionymi u nasady. Na zdjęciu wygląda jakby mocno odstawał, ale to głowa jakiegoś chłopaka ;)


STRÓJ

sukienka - Stradivarius
buty - Deichmann
bolerko - no name
naszyjnik - Reserved
bransoletki - Tally Weijl
bransoletki koraliki - allegro
kolczyki - no name

Makijażu niestety nie złapałam :(

EDIT!
Sukienka na zdjęciach wygląda na dużo krótszą, w rzeczywistości była do połowy uda. Na zdjęciach podwijana była do lub po zdjęciu z podwiązką :) Nie było możliwości by było mi widać tyłek! :)


A teraz znikam, żeby ponadrabiać zaległości u Was :)
Buziaki, Moshi ;*

sobota, 9 lutego 2013

MiszMasz cz. II - Nowości (nie tylko) kosmetyczne ;)

Mam zdjęcia ze Studniówki! Wreszcie! :) Niestety dostałam je dopiero wczoraj wieczorem, więc dziś pokażę Wam tylko nowości, a fotorelację ze Studniówki pokażę prawdopodobnie w poniedziałek ;)
Niestety jestem tylko na kilkunastu zdjęciach z imprezy, ale postaram się wszystko pokazać ;)
Tak więc dziś NOWOŚCI z ostatnich jakichś dwóch-trzech tygodni ;)

KLIKNIJ W ZDJĘCIE BY POWIĘKSZYĆ! :)

środa, 6 lutego 2013

MiszMasz cz. I - STYCZNIOWE DENKO


Przygotowując materiały do napisania tego posta MiszMaszowego stwierdziłam, że jest tego tak dużo, że jednak trzeba to podzielić co najmniej na dwa krótsze :)
Dlatego dzisiaj, co prawda z bardzo dużym opóźnieniem, ale prezentuję Wam styczniowe denko.
Przyznam, że bardzo się zdziwiłam, że jest ono tak liczne ;)
Powody są różne, ale jeden z nich to fakt, że w denkowaniu, głównie chodzi tu o szampony do włosów,żel pod prysznic i płyn micelarny, pomagają mi mama i siostra. Używamy tych samych kosmetyków, szamponów kilku jednocześnie i akurat trzy z nich się pokończyły, stąd aż trzy kosmetyki tego typu :)
Oczywiście tradycyjnie nie umieszczam tu żadnych saszetek, maseczek i mydełek - opakowania tego typu od razu wyrzucam, choć trochę tego by się uzbierało :)

Zapraszam do moich zbiorów i krótkich opisów :)


poniedziałek, 4 lutego 2013

Mowa ciała - coś, czego nie można ukryć przed rozmówcą

Miał być dzisiaj MiszMasz, jednak ostatecznie stwierdziłam, że najpierw poczekam na zamówienie z Oriflame, które prawdopodobnie przyjdzie pod koniec tygodnia i wtedy pokażę wszystko :) Zrobiłam sobie już listę rzeczy, o których Wam napiszę i już teraz wiem, że to będzie mega-długi post obfity w mnóstwo zdjęć :)

Ferie już mi się niestety skończyły i dzisiaj był pierwszy dzień znowu spędzony w szkole - pomijając ogromne trudności z pobudką, było ciężko przystosować się z powrotem do szkolnej rzeczywistości.

Jak wiecie zapewne, czytam rzadko, jednak ferie pozwoliły mi na nieco nadrobienie zaległości. W międzyczasie dotarła do mnie książka z księgarni Sensus, za którą bardzo dziękuję :) I właśnie o niej chciałabym napisać dziś kilka słów więcej :)

"Uwodzicielska mowa ciała. Oczaruj, zdobądź i zatrzymaj faceta"

kliknij by powiększyć

sobota, 2 lutego 2013

Kosmetyki ukryte w pięknych opakowaniach, czyli Madame Lambre ;)

Zapewne większość z Was już zna bądź przynajmniej słyszała o Madame Lambre ;) Jest to nowa firma na rynku polskim, która szturmem zdobyła popularność wśród społeczności blogosfery ;) Wszystko to za sprawą ciekawej akcji promocyjnej - testowania dla blogerek, oraz opakowaniom, które zachwycą bądź przynajmniej zwrócą uwagę absolutnie każdego. Wykonane z wielką starannością, z idealnym każdym detalem, ukryte w pięknych opakowaniach zdobionych wizerunkami kobiet i wielobarwnymi kwiatami.
Wszystkie te kosmetyki, nawet jeśli nie przypadną nam do gustu, z powodzeniem mogą po prostu stać i zdobić łazienkę lub toaletkę ;)
Do moich rąk trafiły cztery rzeczy: mleczko do demakijażu (na początku naprawdę ciężko było mi zgadnąć co to takiego ;)), pędzel do rozcierania, cień do powiek i kredka do powiek. Dziś przybliżę Wam te dwie ostatnie :)

Follow by Email